MIRT DO CELÓW MEDYCZNYCH I KOSMETYCZNYCH

MIRT DO CELÓW MEDYCZNYCH I KOSMETYCZNYCH

 

Olejek mirtowy, otrzymuje się z liści i młodych gałązek Myrtus communis w fazie kwitnienia. Olejek eteryczny pozyskuje się z nich w procesie destylacji wodnej.
 
 
Olejek z mirtu jest najbardziej nietypowym olejkiem eterycznym, z jakim miałam do czynienia. Jest gęsty (w każdym razie o wiele gęstszy od innych olejków eterycznych, a uwierzcie mi, że przetestowałam ich sporo), o złocistym zabarwieniu. Na brzegach buteleczki, w której się go przechowuje, osadzają się maleńkie kryształki żywicy. Może uda się Wam wypatrzyć się je na zdjęciu poniżej.

 
Już od starożytnych czasów znane były właściwości przeciwbólowe mirtu. Doceniano jego pomoc w leczeniu kobiecych przypadłości, rozmaitych infekcji dróg oddechowych czy też podnoszeniu nastroju i leczeniu depresji.
 
Olejek z mirtu możemy stosować na tak wiele sposobów, że aż nie wiedziałam od którego zacząć, kiedy przyszła moja buteleczka. ;) Na raz używa się niewielkie ilości olejku, mieszając go z mlekiem (wewnętrznie) lub olejkiem (do użytku zewnętrznego). Wpływa to na jego niesamowitą wydajność, przez dwa miesiące zużyłam może ćwierć buteleczki, przy regularnym stosowaniu.
 
 
Nie używałam mirtu wewnętrznie, ponieważ jestem w trakcie innych kuracji. W tej notcę wspomnę tylko o sposobach, które wypróbowałam, a na dole znajdziecie link z informacją o innych zastosowaniach.
 
Sprawdziła się świetnie do ułatwienia oddychania przy katarze i kaszlu. Niewielka ilość czystego olejku udrażniała drogi nosowe, nie irytując przy tym śluzówki. W ogóle olejek z mirtu nie wysusza tak jak inne olejki eteryczne, nie podrażnia, jest bardziej poślizgowy, łagodzący – przy zachowaniu dużej skuteczności dzialania. Jest bardziej… emolientowy? Pięknie się rozsmarowuje, a jednocześnie błyskawicznie wchłania i nigdy nie zdarzyło się, żeby podrażnił wrażliwą skórę, nawet nierozcieńczony.
 
Zapach mirrowego olejku jest bardzo ciekawy, z jednej strony czuć wyraźnie taką antyseptyczną nutę, z drugą – jest nieporównanie delikatniejszy od olejku z drzewa herbacianego czy nawet oleju laurowego. Z łatwością wyobrażam sobie mirrę w przeróżnych kompozycjach zapachowych, co jako fance orientalnych perfum w olejku przychdzi mi tym łatwiej. ;)
 
Porównując mirt z olejkiem laurowym – działa tak samo dobrze na wszelkie niedoskonałości skórne, ranki, wypryski, „gule”, podrażnioną skórę głowy czy zaczątki opryszczki – jednocześnie pachnąc o wiele przyjemniej i nie barwiąc na zielono. Olej laurowy lubiłam do tej pory niepodzielnie jako posiadaczka skóry z ŁZS – i przyznam się Wam, że olejek z mirtu polubiłam jeszcze bardziej.
 
Jak już kiedyś wspominałam, mam skłonność do nawracających infekcji grzybiczych stopy. Wystarczy jedno przeziębienie, obniżenie odporności albo ze dwie wizyty na basenie – i już moi „przyjaciele” powracają. Z tej przyczyny wypróbowałam już większość leków aptecznych i naturalnych, a także środków na receptę. Najlepiej sprawdzał się olej laurowy, który jednak zostawiał na stopach i paznokciach nieprzyjemny żółtawozielony odcień. Mirt zadziałał jeszcze szybciej i bez tych nieprzyjemnych skutków ubocznych. Aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed rozpoczęciem kuracji. Po 4 tygodniach stopa wygląda jak nowa (a zdarzyło mi się już i rok walczyć z upartą infekcją). Tym samym olejek z mirtu wypiera z mojego domu laurowy i z drzewa herbacianego, jako jednocześnie delikatniejszy dla skóry i skuteczniejszy w walce z wszelkimi niechcianymi zmianami.
 
Masaż z dodatkiem olejku z mirtu działa bardzo odprężająco (bo który masaż nie działa odprężająco?) i bardzo szybko widać niesamowite zdolności olejku do pobudzania skóry do odnowy. Zapach, mimo że sam w sobie nie jest ładny, pomaga się wyciszyć i pogodzić z kosmosem. ;) Prawdopodobnie mirra miała swój udział także w długo już utrzymującej się poprawie kondycji skóry głowy i włosów, choć z pewnością nie jako jedyna.
 
Moja 30 ml buteleczka olejku z mirry pochodzi ze sklepu Tajemnice Maroka. Na stronie znajdziecie więcej informacji o jego możliwych zastosowaniach - KLIK. Jeśli czujecie się skuszone (skuszeni?) - trwa właśnie promocja -10%.
 
Olejek eteryczny nie powinien być używany przez kobiety w ciąży oraz dzieci do lat 7 i stosowany po konsultacji lekarskiej u astmatyków, alergików i osoby z niewydolnością nerek.
2015-11-04 Home 0 1910

Komentarze

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.

Kategorie

Ostatnie komentarze

Archiwa bloga

Porównaj
Kontynuuj zakupy Porównaj

Dodano do listy życzeń

Kontynuuj zakupy Moja lista życzeń